02.03.2012
out to sea
a może nad morze? a morze, góry? góry, doliny?
a dlaczego nie zmienisz miasta?
w towarzystwie butelki piwa przy barze nikt nic nie powie, nie szturchnie, nie potrąci, tak jakby nie było się dziewiętnastoletnią dziewczyną ze wzrokiem na bakier.tak, dostrzegam piękno, ducha miasta od podszewki. tak, ona się za bardzo przejmuje. oni tak mówili - o mnie w trzeciej osobie, podczas gdy siedziałam tuż obok. wielce nieobecna. wiecznie niewidzialna. a ada wie? a co powiedziała?
ile razy o tym rozmawiałyśmy? ile lat można światu wyszywać odpychającą podszewkę? jeżeli na dwa usłyszane zdania dziennie jedno to grzecznościowe przywitanie, a drugie podzięka, to chyba nie jest on niesympatyczny? mówię do ciebie. chyba nie jest tak źle z otwartą głową, możliwościami, aparycją?
gdzie tam, z otwartą. raną chyba.
20.02.2012
teatr bagatela
just imagine waking up almost every weekend with a messed-up face while the very first thing you'll notice is the bottle of vodka you had drunk a couple of hours ago. just imagine your self-comfort with waking up in the probably most astonishing wonderful fucking brilliant city. just image that consciousness that you're on a dreamed university studying what you have aimed in for the very beginning of your life. just imagine, again, waking up in the same room with your one particular kindred spirit you've been in love with for almost eight years. writing down such a thing has only one excuse which is the true desire to be fulfilled right here, right now.
12.01.2012
24.12.2011
23.12.2011
17.11.2011
18.10.2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)















